¡Zamknąć wszystkie działy komunikacji!

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

 

Komunikacja firmy z prawdziwego zdarzenia, to nawiązywanie i utrzymywanie wartościowego dialogu ze wszystkimi, ważnymi dla sukcesu firmy, grupami docelowymi.

Tak można w jednym zdaniu skrótowo zdefiniować cel istnienia działu komunikacji w każdej firmie. Aby ten cel móc realizować sensownie, konieczna jest głęboko przemyślana, a następnie wielowymiarowo ustrukturyzowana strategia komunikacji.

Absolutnie nie mam tutaj na myśli tak zwanych pseudo strategii, budowanych na tabelkowych i manualowych pseudo założeniach, oferowanych na rynku przez równie pseudo, bo samozwańcze ekspertki od komunikacji.

Ten proceder można by w skrócie określić, jako dostawę tanich excel’owych podkładek do oceny rocznej dyrektorek i dyrektorów komunikacji.

Efekt takowych strategii, to tylko mnóstwo narzędzi z jednokierunkowymi, najczęściej bzdurnymi komunikatami.

Nie znam w Polsce ani jednej firmy, która p r z y n a j m n i e j w swojej komunikacji w mediach społecznościowych – głównej, jeżeli nie jedynej tubie, bo przecież nie kanale własnej komunikacji – dostarczałaby chociaż śladowe dowody na posiadanie całościowej strategii, ba, chociaż planu komunikacji. Jeżeli takowa strategia istnieje, to bardzo proszę o jej ujawnienie.

W ostatnich tygodniach przeprowadziłem kilka eksperymentów na LinkedIn.

Próbowałem m.in., odnosząc się do znalezionych komunikatów, nawiązać dialog na opublikowane tam tematy, m.in. i np. z PGE, DHL, czy BZ WBK, wkrótce Santander. Odpowiedział jedynie ten ostatni, ale tylko zdawkowo i kompletnie nie na temat.

Jestem o tym przekonany, że gdybym próbował z kolejnymi firmami, to efekt byłby ten sam. Dlaczego jestem o tym tak przekonany? Bo od lat obserwuję, jak komunikacja firm karłowacieje. Pisałem o tym zjawisku, jak i o jego powodach bardzo wiele i w różnych aspektach, a ostatni eksperyment wykazał tylko wprost, bo namacalnie, jak bardzo jest źle.

Jednokierunkowe – bezdialogowe – ogłaszanie nikogo nie interesujących bzdur, to tylko informacyjne zaśmiecanie świata. Taka komunikacja wnosi tyle dla ludzkości i firmy, co pływający plastik dla ryb i morza.

Wniosek końcowy: Działy komunikacji (PR), które ani nie znają, ani nie realizują swoich funkcji i ról, są tylko dużym obciążeniem kosztowym dla firm i więcej przynoszą szkody, niż pożytku.

Dlatego, moja efektywna, tak dla struktury kosztów, jak i sukcesu firmy, rada:

Natychmiast pozamykać wszystkie działy komunikacji (PR).

P.S. Czy kompletna/y komunikacyjna/y ignorantka/ignorant* jest wart ponad 300 000 PLN rocznie?

Za tę sumę można mieć kilka pierwszorzędnych strategii komunikacji, które na miano strategii rzeczywiście zasługują, i które z łatwością może realizować jeden, dwóch przeciętnych specjalistów.

* Ignorantka/ignorant, to osoba nie posiadająca podstawowej wiedzy w danej dziedzinie.