Poszukujemy: CHIEF DIGITAL OFFICER

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

 

Nie jesteśmy ślepi. Rozumiemy, że doświadczamy właśnie IV rewolucji przemysłowej i że świat się nieodwracalnie zmienia. Jesteśmy świadomi, że, choć mamy silną pozycję na rynku, atrakcyjne produkty i lojalnych klientów, te zmiany dotykają również nas.

Dlatego nie chcemy siedzieć i czekać z założonymi rękami. Wręcz przeciwnie – chcemy, by nasza organizacja była w stanie odpowiadać na te wyzwania. Zdajemy sobie sprawę, że w związku z tym musimy działać szybciej i zwinniej, być bardziej otwarci i bardziej elastyczni. Nie jesteśmy idealni. Ale chcemy być lepsi.

Do tego potrzebujemy osoby, która nawigowałaby nas w przez burzliwe fale transformacji – Chief Digital Officera.

CZEGO OCZEKUJEMY OD CHIEF DIGITAL OFFICERA?

  • MYŚLENIA – w wielu wymiarach, w wielu perspektywach, a co za tym idzie: całościowego podejścia do digitalnej transformacji firmy
  • Krystalicznie doskonałej i zniuansowanej wiedzy o organizacjach, ich aktualnych wyzwaniach, sposobach radzenia sobie z nimi
  • Rozumienia zależności, jakie wpływają na powodzenie wszelkich zmian wdrażanych w organizacjach oraz umiejętnego zabezpieczania naszej firmy przed pułapkami z nich wynikającymi
  • Dbania o to, by digitalna transformacja była stale traktowana jako najwyższy i wspólny dla wszystkich priorytet
  • Bycia „zwierzęciem społecznym” – które potrafi współpracować z różnorodnymi grupami, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji, zarówno z zarządami, jak i szeregowymi pracownikami; a także zjednywać sobie ludzi, redukować ich obawy, pokonywać ich opory przed zmianą
  • Funkcjonowania w stanie „permanent beta”, czyli umiejętności poszukiwania, diagnozowania, zadawania pytań, drążenia oraz pokory i gotowości do uczenia się
  • Nieustępliwości: zarówno w znajdowaniu trafnych odpowiedzi i trafnych rozwiązań, jak i w przekonywaniu organizacji do ich wdrożenia („jak nie drzwiami, to oknem”)
  • „Wewnętrznego ognia” (czyli ambicji i wizji), a także umiejętności zarażania energią i entuzjazmem („podpalania”) do zmiany innych w organizacji
  • Last but not least: człowieczeństwa i prawdziwych emocji

KOGO NIE SZUKAMY?

  • Specjalisty w jednej, wąskiej dziedzinie, który zamyka się tylko w jednym – zwłaszcza technologicznym lub procesowym – wycinku zmiany, a ignoruje inne jej aspekty (bo się na nich nie zna, ich nie rozumie)
  • „Inspektora Gadżeta”, który będzie nam na siłę wpychać drogie technologie, bez przyjrzenia się, jak korespondują one z funkcjonowaniem całej organizacji
  • Menedżera „gdzie-to-już-zostało-sprawdzone”, który wdraża case studies i best practices z innych organizacji, bez weryfikacji, czy sprawdzą się one u nas; w digitalnej transformacji nie ma best practices!
  • Poznawczego leniwca z dyplomami i certyfikatami, ale też ze skłonnością do osiadania na laurach i tendencją do myślenia, że „ja już wiem wszystko”
  • Eksperta w siedzeniu za biurkiem, który transformację prowadzi zza monitora i nie rozmawia z nikim, nie diagnozuje prawdziwych potrzeb i problemów, nie prowadzi konsultacji, nie weryfikuje swoich pomysłów, a potem dziwi się, że nie potrafi nikogo przekonać
  • Excelowego i tabelkowego robota – za bycie takowym nie dostaje się u nas rynkowego wynagrodzenia (chyba, że porównywalnego z abonamentem ze sklepiku z aplikacjami)
  • Zrezygnowanego „nie(a)dasia”, który, gdy opadnie słomiany zapał, narzeka, że systemu nic nie ruszy, że ludzie nie chcą się zmienić, że muru nie da się przebić itp. itd. Cóż, liczymy na to, że pomożesz nam jednak to osiągnąć.
  • Narcyza z LindkedIna – w naszej transformacji nie pomoże nam jego autopromocja, bufonada, selfie z konferencji, czy hashtagi, a także skłonność do zastępowania komunikacji marketingiem i PR

CO OFERUJEMY?

  • Możliwość uczestniczenia w najważniejszej zmianie w dziejach firmy – a zatem bycia pionierem
  • Możliwość nadawania kierunku i kreowania przyszłości naszej organizacji – a zatem ogromny wpływ i odpowiedzialność
  • Nasze zaufanie, szacunek i partnerskie traktowanie w każdym momencie transformacji
  • Nasze wsparcie w procesie digitalnej transformacji – zarówno w postaci dostępności zarządu, menedżerów, czy pracowników, jak i możliwości (oraz budżet) korzystania z inspiracji i współpracy na zewnątrz organizacji; wiemy, że w pojedynkę nawet najlepszy Chief Digital Officer wiele nie zdziała
  • Bardzo dobre wynagrodzenie – adekwatne do rozmiaru odpowiedzialności, a także naszego szacunku
  • Poczucie sensu i możliwość korzystania z pełni swojego potencjału – a więc realizacji nie tylko na poziomie zawodowym, ale również życiowym

* * * * * * *

To nie jest prawdziwe ogłoszenie, prosimy nie przesyłać aplikacji. Tak natomiast mogłoby wyglądać, gdyby firma rzeczywiście zainteresowana zmianą poszukiwałaby kogoś, kto rzeczywiście ma jej tę zmianę umożliwić. Publikujemy je na zasadzie inspiracji – nie tylko do poszukiwań Chief Digital Officera, ale właściwie każdej osoby, której głównym zadaniem jest nawigowanie zmianą o takim rozmiarze.