Nostalgia i ja

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

 

Nostalgia,
to tęsknota za przeszłym, za tym, co minęło. Znowu wszystko ma być tak, jak już kiedyś było, pomimo że wszyscy wiedzą, że już nigdy tak nie będzie, jak było.

Nie będzie już pracy do samej emerytury w tej samej firmie. Nie będzie już pracy z nieustannie tymi samymi kwalifikacjami, które posiadało się tuż po ukończeniu studiów. Nie będzie dobrze płatnej pracy za… dostarczanie przestarzałych standardów w zarządzaniu.

Można wyliczać w nieskończoność co było, a czego nie będzie. Wszyscy bardzo dobrze o tym wiedzą, ale pomimo tego i tak się zachowują, jakby nic się nie stało, nic się nie działo…, jakby nie wiedzieli.

Dzisiaj, zbyt wiele zarządów firm można określić mianem zarządów nostalgicznych.

Zarządy nostalgiczne to takie, które zabiłyby każdego, kto uważałby, że nie inicjują one i równocześnie mocno nie wspierają wielu, szerokozakrojonych zmian w swoich firmach. Ale uwaga, zmian, które tak naprawdę, są zmianami pozornymi, ponieważ z góry wiadomo, jeżeli ma się chociaż trochę oleju w głowie, że do niczego mądrego one nie doprowadzą, no chyba że do zalatania, czyli do osiągnięcia poczucia potwornego zajęcia (niestety równie potwornymi) zmianami. O tym bardzo dobrze się wie, że ma się wybitnie optymistyczne oczekiwania wobec równie pozornego, jak te zmiany, rezultatu, ale konsekwentnie udaje się, że się nie wie. I tak po prawdzie, zarządy znakomitą większość swojej energii inwestują w to, aby tych zasługujących na swoje miano zmian, tych zmian prawdziwych, nie było zbyt wiele, zbyt często i za dużych. To mogłoby prowadzić bowiem do niepokojów. Tak własnych, jak i załogi.

Jakie zarządy, tacy menedżerowie.

Tymczasem, przed firmami, zarządami, menedżerami i pracownikami stoją obecnie ogromnie ciekawe wyzwania, które jeżeli tylko bardzo dobrze się zrozumie, stwarzają wprost nieograniczone możliwości.

 

Możliwości:

  • dostarczania klientowi nie tylko wartości w sensie użytkowym, czy funkcjonalnym, ale i kulturowym,
  • rozwijania własnych kompetencji w sposób ciągły i mądry,
  • kreowania autentycznej oryginalności, tak firmy, jak i własnej.

a przez to:

  • odkrycia wreszcie (życiowego) sensu, w tym co i dla kogo się robi,
  • znalezienia poczucia prawdziwego, a nie udawanego (nostalgicznego) bezpieczeństwa.