Mariola Stawińska, HB Reavis: Dobry manager – co to znaczy?

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

 

Założę się, że większość z nas już u progu swojej kariery marzyła o tym, że kiedyś będzie liderem.

Że cała praca, cały wysiłek wkładany najpierw w edukację, a potem w każdy kolejny krok na ścieżce kariery, przybliża nas do momentu, w którym na wizytówce pojawi się magiczne słowo „manager”.

Oczywiście konfrontacja marzeń z rzeczywistością sprawiła, że część osób odkryła, iż zawodową radość przynosi im zupełnie coś innego. A ci, którzy poszli jednak managerską ścieżką, zobaczyli, jak trudny i bolesny jest to szlak. Tym bardziej, jeśli naszą ambicją było zasłużenie na miano „dobrego managera”.

Co to znaczy w dzisiejszych czasach? Czy „dobry manager” to osoba, która ukończyła MBA i mnóstwo innych studiów lub kursów? Czy taka, której zespół nie narzeka? A może taka, której zespół osiąga spektakularne wyniki? Teorii na ten temat jest mnóstwo. Podobnie jak szkoleń i podręczników mówiących o „skutecznym leadershipie” – nastała bowiem moda na nazywanie managerów liderami. Jaki jest zatem skuteczny lider?

Postanowiłam poszukać trochę w przeszłości. Przypomniałam sobie historię Feliksa Jabłkowskiego – jednego z autorów spektakularnego sukcesu Domu Towarowego Braci Jabłkowskich z czasów międzywojennych. Poczytałam o pracy Charlesa Keterringa, przez 27 lat pełniącego funkcję wiceprezydenta GM, a także o sukcesie Billa Hewletta i Dave’a Packarda czy początkach firmy Johnson&Johnson. I jedna rzecz mnie uderzyła – coś, za co dziś podziwiam także i mojego szefa, Stanislava Frnkę.

Wszystkie te postaci łączy umiejętność… rozmowy.

Nie komunikowania się wyłącznie oficjalnymi kanałami, nie wygłaszania godzinnych przemówień lub pisania przydługich listów lub maili. Wszyscy postawili przede wszystkim na dialog z człowiekiem.

Bracia Jabłkowscy z wielkim szacunkiem zwracali się do każdej zatrudnionej u nich osoby.

Charles Kettering zwykł mawiać, że nie będzie spędzał zbyt dużo czasu z innymi wynalazcami lub kadrą zarządzającą, tylko z „gangiem sprzedażowym”, bowiem to właśnie sprzedawcy w firmie wiedzą, czego naprawdę pragną klienci.

Założyciele Hewlett Packard stali się pionierami stylu MBWA (Management by Walking Around – przechadzanie się, wędrowanie po firmie), który wymyślili, by zrozumieć pracę swoich ludzi i stać się dla nich bardziej widzialnymi i dostępnymi.

Z kolei sam Robert Wood Johnson do końca swoich dni do pracy chadzał pieszo po to, by „imigranci zatrudnieni w fabryce, którzy czuliby się skrępowani rozmową w jego gabinecie, mieli okazję go zatrzymać i opowiedzieć o swoich bolączkach i wydarzeniach rodzinnych” (Barbara Goldsmith „Johnson v. Johnson”).

Nasz Stano jest podobny i w dużej mierze to dzięki temu otrzymał w tym roku nagrodę CIJ Europe w kategorii Best of the Best Leadership, a nasza firma znalazła się w gronie najlepszych pracodawców w Polsce w konkursie AON Best Employer in Poland.

Droga do tych wyróżnień nie była taka prosta i oczywista. Musieliśmy zrozumieć i nauczyć się kilku spraw – i o tym będę chciała Państwu opowiedzieć podczas naszego spotkania w trakcie konferencji face 2017. Do zobaczenia!

Mariola Stawińska, HB Reavis: Dobry manager – co to znaczy? 4 Mariola Stawińska, HB Reavis: Dobry manager – co to znaczy? 5

Mariola Stawińska, Senior HR Business Partner
HB REAVIS

Mariola Stawińska, HB Reavis: Dobry manager – co to znaczy? 6
Więcej informacji o konferencji face >>