d
c

7 komentarzy

  1. przekora
    20 lipca 2011 @ 16:13

    mysle, ze Tony Hsieh wkrotce moze sie doczekac swojej wersji ‘The Social Network’, bo jest tak niesamowita, inspirujaca postacia (juz sam tytul jego ksiazki: ‘Dawaj innym szczescie’ wiele mowi). Konsekwentnie podaza swoimi sciezkami i sprawia wrazenie, ze najwazniejsze jest dla niego zadowolenie z tego co sie robi, a pieniadze zarabia niejako ‘przy okazji’ realizacji swoich pomyslow. Wyszedl zdecydowanie poza schemat i wyszlo mu to na dobre…

    Reply

  2. J
    21 lipca 2011 @ 08:44

    Przykład idzie z góry i świetnie to widać w organizacjach. Bez względu na rozmiar i branżę. W kontekście wakacji – bardzo szybko tą zależność można zauważyć w gastronomii i, wspomnianych tu w innym poście, hotelach i pensjonatach. Już przy pierwszym kontakcie z personelem.
    Jeżeli najwyższe kierownictwo i średnia kadra kierownicza nie postępują zgodnie z wartościami firmy i nie wspierają pożądanej kultury korporacyjnej, na nic się zdadzą nawet najbardziej wymyślne programy i kampanie wdrażające kulturę i wartości, w które działy HR i komunikacji wkładają tyle wysiłku. Jedynym efektem takiego rozdźwięku będzie coraz bardziej cyniczne podejście pracowników do tematu.
    I nie chodzi tu o to, że wszyscy mamy mieć w pracy kulturę rozrywki i zabawy, bo w niektórych branżach byłoby to co najmniej ryzykowne. Chodzi o spójność między deklaracjami i postępowaniem.
    To zadziwiające, że tyle osób na najwyższych stanowiskach (bo nie napiszę tu: liderów) tego nie dostrzega!

    Reply

  3. m
    21 lipca 2011 @ 11:40

    Kultura organizacyjna sama przyciąga. Czasami nieważne są inne profity, bo ważniejsze jest co nam daje firma i czy sie z nią identyfikujemy i czy praca w niej daje komfort. Widzę to często w rozmowach z pracownikami i znajomymi, u których kultura organizacyjna ich firmy jest spójna z ich wartościami. Z pkt widzenia osoby z HR, bo reprentuję ten obszar, jest to jeden z kluczowych elementów pozyskania dobrego i lojalnego pracownika, z którym można osiagnąć sukces. Zgadzam się z tym, że przykład idzie z góry i szkoda tylko, że niektórzy nasi lidezrzy (ja użyję tego słowa:))wymagają od innych, zapominając o sobie…

    Reply

  4. Wojtek M
    21 lipca 2011 @ 12:28

    Kluczem do sukcesu jest z jednej strony zachowanie niekwestionowanej spójności pomiędzy przekazem dot. wartości firmy a faktyczną ich manifestacją w codziennym postępowaniu kadry zarządzającej, z drugiej zaś strony umiejętność mówienia o wartościach w sposób, który trafiłby do pracowników – a więc niesztampowy, ludzki, niekorporacyjny… Nasi pracownicy zmęczeni są korporacyjnym przekazem i nawet jeśli jest on prawdziwy i słuszny, ale forma jest niestrawna, odrzucą całość! Zappos mówi o tym, by “Deliver Wow Through Service” oraz “Create Fun and a Little Weirdness” – jakże łatwo się z tym identyfikować! Większość firm z szeroko rozumianego obszaru produktów i usług umilających życie mogłoby pójść w tym kierunku. Ale do tego potrzebny jest odpowiedni dystans i nieco odwagi, by wyjść poza schemat!

    Reply

  5. Ozz
    22 lipca 2011 @ 14:59

    Pracownicy polskich oddziałów międzynarodowych korporacji rzadko w 100% identyfikują się z wartościami przesłanymi z globalnej centrali. Traktujemy je raczej jako narzucone i nieprzystające do polskich realiów. Pewnie dlatego, że dokładnie takie samo podejście mają do nich przedstawiciele zarządów.

    Może gdybyśmy mieli możliwość uczestniczyć w wypracowaniu tych wartości byłoby inaczej. Poza tym w naszym raczkującym kapitalizmie, mało jeszcze jest firm myślących wg schematu zadbaj o ludzi i atmosferę, a oni zrobią resztę. Zamiast tego jest “Róbcie kasę, a jak nie to spadajcie. Na wasze miejsce czeka kolejka chętnych.”

    Reply

    • Anonim
      22 lipca 2011 @ 19:13

      Z artykułu nie dowiedziałem się jakimi to wartościami kieruje się firma Zappos ani w jaki sposób ta firma kształtuje kulturę organizacyjną…

      “Natomiast w Zappos nie tylko wypracowano normy i wartości, którymi powinni kierować się pracownicy, ale na każdym kroku daje się im poczucie, że firmie rzeczywiście na tych wartościach zależy.” – A jakiś konkretny przykład?

      Reply

  6. Joanna Stępień
    23 lipca 2011 @ 00:33

    Kultura organizacyjna Zappos oparta jest na dziesięciu wartościach, spośród których przewodnią jest “Deliver Wow Through Service”, czyli mniej więcej wyróżniać się najlepszą obsługą klienta i robić to w ten sposób, żeby zarówno klienci, jak i pracownicy mieli poczucie, że otrzymują / robią coś niekonwencjonalnego, oryginalnego i innowacyjnego – lista wartości Zappos, wraz z opisem znajduje się na stronach firmy – http://www.zapposinsights.com/main/.
    Jak firma propaguje te wartości wśród swoich pracowników? Tak jak napisał Wojtek M., Zappos wychodzi poza schemat – skoro jedną z wartości firmy jest “tworzenie zabawy i odrobiny szaleństwa”, również same wartości są propagowane wśród pracowników z zachowaniem tej zasady.
    Już sam etap rekrutacji ma na celu sprawdzenie, na ile wartości Zappos są faktycznie spójne z indywidualnymi wartościami kandydatów. A co potem? Jeżeli komuś nie odpowiada praca w firmie, której kultura oparta jest na konwencji zabawy, nowozatrudniony pracownik może zainkasować 2000 dolarów odprawy, co jest całkiem ciekawą ofertą nawet na warunki amerykańskie 🙂 Ale, co ciekawe, tylko kilka procent osób decyduje się opuścić firmę – zostają ci, którzy faktycznie chcą się identyfikować z firmą i jej wartościami. Na porządku dziennym są konkursy na Wartość Miesiąca czy też Najdłuższą Rozmowę telefoniczną, podczas której klient “otrzymał WOW” (ciekawostka – rekordowa rozmowa trwała kilka godzin!). Nagroda? uroczysty pochód przez biuro firmy, żeby wręczyć laureatowi papierowego kwiatka! Co więcej, udział CEO Tony’ego Hsieha w tego typu inicjatywach nie jest niczym wyjątkowym – i chyba to jest klucz do sukcesu…
    Gorąco polecam film: http://www.youtube.com/watch?v=tFyW5s_7ZWc – kwintesencja Zappos!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *