Czy koncentracja na zysku doprowadzi do zysku?

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Najgłupsza idea na świecie – tak o koncentracji firm na maksymalizowaniu zysku dla inwestorów mówi Jack Welch. Idea Miltona Friedmana o tej jedynej odpowiedzialności, jaką mają firmy przed swoimi inwestorami, powstała w latach siedemdziesiątych i rozprzestrzeniała się i rozwijała przekraczając kolejne bariery. Obecnie jest pod mocnym obstrzałem.

ZYSK

Do czego prowadzi koncentracja wyłącznie na korzyści dla inwestorów?

  • Do koncentracji na krótkoterminowych zyskach
  • Do absurdalnych cięć kosztów w firmach
  • Do posuniętego do granic outsourcingu
  • Do zmniejszania innowacyjności
  • Do dochodzenia do ściany w konkurencji opartej na obniżaniu ceny
  • Do ignorowania klienta i otoczenia firmy
  • Do sprytnych zabiegów przy tabelkach, mających wykazywać ciągle lepsze wyniki

A co najbardziej paradoksalne – prowadzi w rezultacie do zmniejszenia zysków dla inwestorów w dłuższej perspektywie.

Inwestorzy są bowiem świetnymi konsumentami sukcesu firmy, ale nie jego wyzwalaczami. Koncentrując się na inwestorach firma musi skupiać się na małych, ale sprawdzonych i pewnych rzeczach, a nie choćby największych perspektywach. W ten sposób odchodzi od źródeł swojego sukcesu.

Nie chodzi oczywiście o to, że firmy powinny ignorować zysk i skupiać się na czynieniu dobra na świecie. Chodzi o to, że w centrum strategii nie powinien znajdować się inwestor. Korzyść dla inwestora pojawia się jako efekt wdrożenia strategii, która ma w swoim centrum coś innego. Co? Klienta i dostarczanie wartości właśnie jemu.

Radykalna zmiana w zarządzaniu, która jest niezbędna, polega nie tylko na zmianie narzędzi i praktyk zarządzania. Polega na zmianie najgłębszych założeń.

Pierwszym z nich jest to, po co istnieje firma? Jeżeli odpowiemy, że aby przynosić zyski, tym którzy w nią zainwestowali, pozostajemy w tradycyjnym modelu ze wszystkimi powyżej wymienionymi konsekwencjami. Jeżeli odpowiemy, że uzasadnieniem istnienia firmy jest zachwycanie klienta przy rozsądnym zysku, zmienia to zasadniczo sposób działania firmy. Rolą menedżera nie jest jedynie generowanie zysku (słowo „jedynie” to ważny myk myślowy, o którym dalej), ale ciągłe podnoszenie zdolności swojej jednostki organizacyjnej do zwiększania wartości dla klienta, a to oznacza ciągłą innowację i adaptację do zmieniających się potrzeb, zmiany w podejściu do pracownika, komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej itd.

Drugie założenie, wymagające zmiany, to sposób myślenia o zysku. W tradycyjnym podejściu zakłada się, że każdy zysk jest dobry i w nieunikniony sposób prowadzi do długoterminowej wartości dla inwestorów. Nowe podejście uznaje, że koncentracja na krótkoterminowych zyskach może prowadzić do złych zysków, które niszczą długoterminową zdolność firmy do konkurencji i w rezultacie do dostarczania wartości komukolwiek.

Podkreślić należy raz jeszcze – nowe podejście do zarządzania nie ignoruje zysku, ale stawiając zysk we właściwym miejscu (czyli na końcu, a nie u źródła strategii) zapewnia ten zysk w dłuższej perspektywie.

Podobnie jak w historyjce o właścicielu sklepu, który tak często sprawdzał ile pieniędzy ma w kasie, że zapominał o klientach, firmy zapatrzone są w tabelki z wynikami i zapominają o całym świecie. Ale gdyby właściciel sklepu skupił się na kliencie przez cały dzień – wieczorem naliczyłby więcej pieniędzy w kasie. I to jest ten myk, który musi nastąpić w głowach zarządzających.

W moim przekonaniu kluczowe znaczenie mają jednak nie tylko mechanizmy ekonomiczne, które niszczą zdolność do zysku przez koncentrację na nim. Kluczowe znaczenie mają ludzie i ich energia, którą albo uda się firmie wyzwolić, albo nie. A to znakomicie ujmuje Jack Welch:

„Nikt rozsądny nie powie swoim pracownikom ‘Nasza strategia to dostarczanie wartości inwestorom’. Tego pracownik nie może dotknąć. Taka strategia nie pomoże pracownikowi podejmować sensownych decyzji każdego dnia. A przede wszystkim nikomu nie doda energii i nikogo nie zmotywuje.”

Wywiad z Jackiem Welchem w Business Week 2009.03.16

Steve Denning “The Origin Of The World’s Dumbest Idea” Forbes 2013.06.26

[UPDATE:] Inne posty w ramach cyklu postów poświęcony radykalnej zmianie w zarządzaniu:
W jakiej firmie pracujesz?
Zarząd dla picu czy autentico?
Dlaczego wezwania do lepszej pracy zespołowej nic nie dają?
Dolina Tabelkowa
Kapitał ludzki wciąż nie jest traktowany jako prawdziwy kapitał
Dlaczego jakość spada i będzie spadać (chyba że przestanie)?
Jak przyciągamy klienta? Bylejakością